Światowy Dzień Wielorybów.

15 lutego obchodzimy Światowy Dzień Wielorybów. Święto to zostało ustanowione na Hawajach przez Pacific Whale Foundation. Największe obchody święta odbywają się na wyspie Maui, drugiej co do wielkości  w archipelagu Hawajów. Każdej zimy w pobliżu wyspy pojawiają się stada humbaków, które odbywają tu gody i rodzą młode. Od 35 lat w lutym na wyspie odbywa się Maui Whale Festiwal, którego kulminacyjnym momentem są obchody Dnia Wielorybów ze spektakularną paradą waleni. Osobiście nigdy w życiu nie zdarzyło mi się widzieć wieloryba na wolności. To nie takie proste, gdy się mieszka daleko od morza. Ale póki są ludzie gotowi chronić je przed wyginięciem, jest szansa, że gdzieś i kiedyś spotkamy je jeszcze na oceanie. Albo przynajmniej nasi następcy. Tymczasem zdjęcie szkieletu wieloryba z El Cotillo (Fuertaventura) wyrzuconego onegdaj na skalisty brzeg… 😦

Reklamy

Najlepsze zdjęcia przyrodnicze 2017 roku

wykonane przez członków Związku Polskich Fotografów Przyrody. Piękno naszej (z reguły), polskiej przyrody zachwyca i inspiruje. Zachęcam do obejrzenia najlepszych zdjęć zgłoszonych do konkursu na Fotografa Roku 2017. Z wynikami można oczywiście polemizować. Coś się podoba bardziej, coś mniej. Są zdjęcia spektakularne, cudowne ujęcia zwierząt w akcji, ale też proste kadry, które na pierwszy rzut oka nie wydają się godne uwagi. Za to gdy się przyjrzymy im dłużej, opowiedzą nam jakąś historię, odkryją drugie dno. Zresztą na pewnym poziomie – tym najwyższym – decyduje już tylko gust jury. My – uczestnicy konkursu – z uśmiechem i przymrużeniem oka mówimy, że wyniki są…kontrowersyjne. 🙂

Zobaczcie sami:

http://www.zpfp.pl/aktualnosci/1208-wyniki-fr2017-2

Igor Shpilenok

Jakieś dziesięć lat temu zobaczyłem zdjęcie, które zrobiło na mnie duże wrażenie. Przedstawiało niedźwiedzia brunatnego zaglądającego przez okno. Zdjęcie to zdobyło, o ile dobrze pamiętam, pierwszą nagrodę w kategorii Urban and Garden Wildlife, w najsławniejszym konkursie fotografii dzikiej przyrody – Wildlife Photographer of the Year 2006r. Od tego czasu co jakiś czas śledzę zdjęcia wykonywane przez pana Igora Shpilenoka (Szpilenok). Kim jest Igor Shpilenok? Fotografom przyrody nie trzeba o nim opowiadać. To jeden z najlepszych fotografów dzikiej przyrody, głęboko zaangażowany (i zapracowany) w ochronę rosyjskiej przyrody. Jak sam pisze na swoim blogu – ma dwa domy. Jeden w Briańskim Lesie (niedaleko granicy rosyjsko-białorusko-ukraińskiej), a drugi na Kamczatce. I właśnie zdjęcie pana Igora z Kamczatki tak mnie inspirują, szczególnie te poświęcone niedźwiedziom. Fotografie wydają się wyjątkowo proste, jakby zrobione od niechcenia, nie atakują dramatyczną barwą, ani formą, które tak często dominują w dzisiejszej fotografii przyrodniczej ( ja też często ulegam temu zjawisku). Zdjęcie pana Shpilenoka są raczej stonowane, spokojne. Nie rzucają się od razu w oczy, raczej cierpliwie zapraszają do długiego wpatrywania się; nie męczą, a raczej wyciszają. Są przez to bardzo naturalne. Jakby fotografowane zwierzę (niedźwiedź) nie było świadome obecności człowieka. A może było? Niewiem, ale patrząc na nie mam wrażenie, że pan Shpilenok swoją obecnością nie zakłóca w żaden sposób spokoju niedźwiedzia. Jakby go tam w ogóle nie było. A to droga do uwiecznienia naturalnego zachowania danego osobnika. O takich fotografach mówię „duch” (ghost). Stali się mało widzialną częścią przyrody…  Nie ulegajmy jednak złudzeniu, że wykonanie tych zdjęć było proste. Każdy, kto próbuje fotografować ssaki w warunkach naturalnych wie, ile czasu, cierpliwości i poświęcenia trzeba w to włożyć. Takich zdjęć nie robi się po południu, po pracy, albo w weekend. To ciężka praca, na dwa etaty, do której trzeba mieć serce, wiedzę i w przypadku niedźwiedzi  – stalowe nerwy…

Pan Igor wyraził zgodę bym pokazał kilka jego zdjęć, więc może sami ulegnijcie tej magii…

Jeśli zechcecie Państwo zobaczyć więcej świetnych zdjęć autora, a może zapytać samego Igora Shpilenoka o jego fotografie i pracę w rezerwatach przyrody, to odsyłam Was do Jego bloga w języku polskim ( https://shpilenok.wordpress.com ).  Warto zapaść się na kilka chwil, może nawet godzin, by poczytać o kamczackich historiach z przyrodą w roli głównej i zobaczyć zdjęcia, które wypływają nie tylko z wiedzy i umiejętności, ale przede wszystkim z serca…

 

ŁĘŻCZOK

Ostatnie kilka lat spędziłem na fotografowaniu rezerwatu Łężczok, niedaleko Raciborza. Był to dla mnie bardzo intensywny czas, piękny, choć wielce męczący. Przez kolejne sezony próbowałem uwiecznić najpiękniejsze chwile z życia przyrodniczego w rezerwacie. Udało mi się to połowicznie – jak to w życiu najczęściej bywa. Ale pośród tysięcy zdjęć znajdzie się te kilkadziesiąt, które mogę Państwu bez wstydu pokazać. Jeśli chcecie to serdecznie zapraszam na spotkanie ze mną, a raczej z moimi fotografiami, do Muzeum w Raciborzu przy ul. Gimnazjalnej 1. Wernisaż wystawy odbędzie się w dniu 3 marca 2017r. (piątek), o godz. 17.00, w sali Muzeum. Wystawę będzie można oglądać do końca marca 2017r. Pamiętajcie proszę, że zdjęcia nie istnieją bez ich odbiorców. Cóż warte  jest najpiękniejsze nawet wspomnienie, jeśli nie można się nim z kimś podzielić, z kimkolwiek… Zapraszam serdecznie !

Wernisaż - zaproszenie

Zakończenie wystawy

W imieniu Okręgu Śląskiego Związku Polskich Fotografów Przyrody zapraszam na zakończenie wystawy pt. „Żywy Album Przyrody”. Finisaż wystawy odbędzie się w dniu 29 stycznia 2017r., o godz. 16.00 w Muzeum Śląskim w Katowiach. W ramach zakończenia odbędą się projekcje zdjęć uznanych śląskich fotografów przyrody. Warto zobaczyć !

finisaz_plakat

Życzenia

Wszystkim Czytelnikom mojego fotograficznego notatnika życzę Zdrowych, Spokojnych i Radosnych Świąt Bożego Narodzenia.  Oby najbliższe dni były pełne harmonii i równowagi, ciepła i towarzystwa Bliskich osób. 🙂 Dziękuję za  życzenia, pamięć i dobra wszelakie. Jednym z nich podzielę się tutaj w internecie – to ręcznie wykonana kartka świąteczna Pani Eli. Piękna. I ja pięknie Wam wszystkim dziękuję. 🙂

Boże Narodzenie 2016

Boże Narodzenie 2016