Puerto de Mogan

to urocza wioska, leżąca tuż nad oceanem, którą warto odwiedzić, gdy wiatry życia zawiodą Was na Gran Canarię. Przewodniki wspominają, że to Wenecja wysp, ale to marketingowy chwyt. To po prostu urocza wioska, może nawet malutkie miasteczko z portem, wąskimi uliczkami, kilkoma kanałami. Białe domy spowite są kwiatami, ludzie się nie śpieszą, kawa jest czarna i gorąca. A niebo błękitne. Dobre miejsce, żeby pożeglować albo nic nie robić. Można też połazikować, albo wsiąść na wodną taksówkę i popłynąć do innych malowniczych miasteczek. Lubię niezbyt duże, mało hałaśliwe miejsca. 🙂

puerto-de-mogan

El Golfo

czyli krater starego wulkanu, leżącego tuż nad brzegiem oceanu. Kiedy jego wewnętrzny żar wygasł, zimny i wzburzony ocean pożarł północną ścianę i wdarł się do środka. A może nie? Może powoli i mozolnie zabierał po kamyczku, pumeksie, skale… Któż to wie, w każdym razie ocean zawsze jest górą. A tam gdzie kiedyś buzowała magma i ogień jest dzisiaj urokliwa plaża i małe, słono-zielone jeziorko.

ELGolfo

Kino letnie w Bolonii

Nie ukrywam, że mam wielki sentyment do dwóch filmów. Wielkich i mądrych. Bo do kilku innych, głupich,  też niestety mam sentyment, ku mojej zgubie, ale o nich pisać tutaj nie będę. 🙂

Pierwszym z nich – niekoniecznie lepszym i ważniejszym – jest obraz Skazani na Shawshank (Shawshank Redemptions), w reżyserii Franka Darabont’a. Piękny, prawdziwy film. Nie o nim jednak piszę dzisiaj. Dzisiaj wieczór będzie o drugim z nich – to Casablanca autorstwa Michaela Curtiz’a z 1942r. Wtedy był to film klasy B, a może nawet C. Dzisiaj to kultowy obraz, kultowy nawet dla samego Umberto Ecco. Zresztą Włosi uwielbiają ten film. Kto był w Bolonii  w ostatnich dniach, mógł go obejrzeć  w ramach kina letniego, na olbrzymim wielopiętrowym ekranie w centrum miasta, tuż pod Bazyliką św. Petroniusza (dzięki Lena!). Niestety byłem tam kilka dni wcześniej i taka przyjemność, poparta winem Bardolino (rocznik 2013 niezbyt dobry szczerze mówiąc) lub lodami z pistacjami mi się nie trafiła. 😦

Na pocieszenie moje miasto Racibórz też ma kino letnie. Już 31 lipca br. będzie w nim Władca Pierścieni. Niby fajnie, ale jednak to nie Casablanca… Ale ogólnie to bardzo fajny pomysł, bo nie tylko pracą człowiek żyje i nie tylko fotografię dzikości uprawia.  😉  Dobranoc Ingrid…

bolonia katedra Casablanca

Pocztówka z podróży

nieprzyjazna pogoda pognała mnie na południe. Oto mała wysepka Burano na Lagunie Weneckiej, ok. 7 km od Wenecji. Populacja stała ok. 4 tys. dusz, kolorowe domki jak z bajki, ciepło i bryza znad morza. Caffe w knajpce za 1,5 euro. Cisza i spokój. Przynajmniej przez te 30 minut, po których lokalną motorówką ruszyliśmy na zachód ku nowej przygodzie. 🙂

burano burano2

Igor Mitoraj

odszedł niedawno człowiek, który tworzył niezwykłe rzeźby. Jak ktoś pięknie napisał na innym forum – poszedł za Anią (Przybylską). Nie znałem Go jako człowieka, ale Jego sztuka do mnie przemawia. Spadkobierca dawnych mistrzów odszedł… Ku Jego pamięci – Głowa Jana Baptysty z rzymskiej Santa Maria degli Angeli e dei Martiri.

PS. Dzięki Leno za wtajemniczenie w  Jego wyjątkową twórczość 🙂 .

mitoraj