Wizje Natury 2017

czyli święto fotografii przyrodniczej w Polsce, organizowane przez Związek Polskich Fotografów Przyrody. Warto odwiedzić dla cudownych zdjęć i wspaniałych ludzi. 🙂 W poniższym linku znajdziecie program festiwalu.

http://www.zpfp.pl/wizje-natury/2017

Projekt graficzny: Joanna Antosik

Reklamy

Wiercipięta.

Mały, wielkości sikorki, a krzykliwy i kłótliwy. W miejscu nie ustoi. Skacze, schodzi głową w dół drzewa, albo wisi jak nietoperz pod gałęzią. Lubi dęby i buki, prawie jak dzika świnia. Z karmników  kradnie nasiona i upycha je w korze drzew, na później. Mieszka w za dużej dziupli po dzięciole, którą potrafi jednak zmniejszyć. Wszędzie go pełno – kowalik. 🙂

Czaple

Z jesienią nadszedł czas czapli. W rezerwacie co najmniej kilkadziesiąt egzemplarzy czapli białej i siwej przemierza błotniste tereny stawów, z których spuszczono wodę by odłowić ryby. Pożywienia jest w bród, czaple ucztują. Za niedługo odlecą na południe, ale zanim to nastąpi muszą po ludzku naładować akumulatory i po prostu odpocząć. Często siadają na wysokich konarach, gdzie mają spokój i dobry widok. To dla nich ważne, bo są bardzo płochliwe. Choć duża czapla nie ma zasadniczo wrogów. I może dożyć nawet 25 lat.

Warto się przespacerować po rezerwacie i poobserwować je.  Jak je spłoszycie (a to niemal pewne) to na Was nakrzyczą – oczywiście w czaplowym języku.  A tym, którzy siedzą w zaciszu domowym pod kocykiem i z herbatą, polecam historie Pana Andrzeja Kruszewicza. Nikt tak pięknie nie opowiada o ptakach, jak on. Można go posłuchać w PR 3.

A czaple są piękne. 🙂

Cofete

Jedna z najpiękniejszych plaż świata. Przynajmniej tej jego części, którą sam zdołałem zobaczyć. Ogromna, bo długa na kilkanaście kilometrów, szeroka przynajmniej na kilkadziesiąt, z niespokojnym oceanem i górami zamykającymi ją od tyłu. Niezbyt ciepła, do tego prawie bezludna. Cofete na Fuertaventurze. Ze wszechmiar warta odwiedzenia… :))