Lśniak szmaragdek.

Wielką frajdę sprawia mi możliwość zanurzenia się w różnorakie przyrodnicze ostępy i odkrywanie w nich nowych gatunków. Oczywiście nowych tylko dla mnie, a nie dla świata nauki. Chociaż jak podają różne naukowe źródła wciąż pozostaje wiele nieodkrytych zwierząt i roślin. Jeśli chodzi o owady, to mówi się, że zostało odkrytych czyli opisanych, przyporządkowanych (usystematyzowanych), ok. 30 % owadów. Wczoraj w programie Sonda 2, gość dr. Rożka mówił nawet, że tylko 20 % gatunków owadów zostało dotychczas odkrytych. Zatem wiele jeszcze przed nami. I nawet młodzi ludzie będą mogli w swojej przyszłości odkrywać nowe gatunki, jeśli tylko zechcą się temu poświęcić. Słowem wiek odkryć naukowych nigdy się nie skończy. Abstrahując od powyższego nieco bełkotliwego wstępu, przedstawiam Wam moje ostatnie odkrycie. Oto mały skarb przyrody zwany lśniakiem szmaragdkiem. Niestety jak się okazało po przestudiowaniu katalogów owadów „odkrycie to” występuje pospolicie na przyleśnych łąkach naszego kraju. Tylko moje oczy, zwrócone dotąd bardziej ku niebu, nie mogły dostrzec tej pięknej istoty. To motyl z rodziny kraśnikowatych, opisany już w 1758 r. przez guru systematyki i nauk przyrodniczych – Lineusza. Motyl  jest wyjątkowo trujący. W jego wnętrzu znajdują się glikozydy cyjanogenne. To owad dzienny, długości 2 cm, łatwy do zaobserwowania. Klejnocik na okolicznych łąkach… 🙂

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s