Ruda.

Ruda zawsze kręciła się blisko mnie, gdzieś obok. Ale jak tylko chciałem jej zrobić portret znikała. Trudno ją było namówić. Ona nie jest przecież taka pierwsza lepsza, jak te inne, z parku. O nie ! Nie jest na zawołanie, nie zwabi jej byle przysmak. Jest wymagająca. Pochodzi z lasu i tam się wychowała. Przeszła surową lekcję życia. Długo ocenia, zanim się zdecyduje. Waży korzyści i potencjalne zagrożenia. Jej zaufanie zdobywam powoli. Pokazując się od czasu do czasu. Czasem coś do niej zagadam. A czasem przejdę obojętny. Ona już wie, że jestem częścią jej świata. Tego zewnętrznego. Może nawet mnie już rozpoznaje. Dzisiaj przejmuję inicjatywę. Krok po kroku zbliżam się do niej. Obydwoje jesteśmy zestresowani. Mi trzęsą się ręce, a ona nerwowo potrząsa fryzurą. Ale nie ucieka. Patrzy mi w oczy. Posyłam jej swoją myśl – Przyjaciel. Potem bezszelestnie naciskam spust. I światłem rysuję portret. Jej portret. 🙂

ruda

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s