Kto nie lubi mew?

Ja. Ja nie lubię mew. Właściwie jestem im nieco niechętny. Nie lubię, to jednak za dużo powiedziane. Ale kocham ciszę, a mewy są tak głośne, natrętne i żyją w licznej kolonii. Och! Trudno byłoby mi z nimi wytrzymać dłuższy okres czasu. Gdy spaceruję starą groblą, potrafią fruwać nad moją głową i krzyczeć, lamentować, a czasem obdarzyć „niespodzianką” z niebios. Rozumiem, że bronią swojego terytorium, w szczególności gniazda. Ale przepraszam, te gniazda są na niedostępnej wyspie, przynajmniej z 200 metrów od grobli. 🙂 Gdyby nie stare dęby na grobli pewnie pikowałyby w dół i może nawet porwałyby mój kapelusz a’ la Pampalini. Zgroza! Tak więc rozumiecie dlaczego żywię do nich delikatną niechęć. Ja to ja, dorosły chłop, ale co ma powiedzieć (wyskrzeczeć) delikatny błotniak stawowy, gdy mewy wyrywają mu pióra z ogona…

Mewy

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s