5 dni wojny.

W kinach grają obecnie film pod takim tytułem. Amerykańska produkcja w reżyserii Renny’ego Harlina (czyż to nie gość od jednego z odcinków Hard Die?), opowiada o wojnie w Gruzji (Osetii Płd.), korespondentach wojennych (amerykańskich oczywiście) i miłości. Z miłości do takich filmów udam się do kina. Choć recenzje są kiepskie…

Dawna anegdota filmowców mówiła, iż film do którego robi się plakat, na którym główni aktorzy są przedstawieni rzędem na malutkich fotografiach, podpisanych  z imienia i nazwiska, to totalna klapa i kiepścizna. Źle to wróży tej produkcji…

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s