Weranda.

Moje magiczne miejsce w centrum Jastarnii. Kawiarnia, restauracja i bar w jednym – w zależności od pory dnia. Niewielki domek, przypominający patio, werandę. Kilka stolików w środku i kilka na zewnątrz. Białe ściany, na których co bardziej znani wielbiciele wybazgrali swoje miłosne wyznania. I dużo wikliny, świeżych kwiatów, miękkich poduch na fotelach. Nieco pasteli i akwareli na ścianach. Lodówko-witryna, w której czekoladowe torciki wolno wirują i kuszą każdego bez wyjątku. A pośród nich najlepszy na świecie – torcik pralinowo-czekoladowy. Wiedeńskie cuda zostają w tyle. No i kawa – nie mógłbym o niej zapomnieć. Fantastyczna kawa, w każdej odmianie.  A potem  przepyszne pierogi z łososiem i szpinakiem. Zielone – cieplutkie zawsze, rozpływające się cudownie w ustach. Albo te gorące, domowe zupy ! Codzień inne, zawsze pożywne. I obsługa – zawsze z miłym słowem, ładna, jak anioł stróż czuwająca w nieoddali. I tylko jeden feler ma ta urocza knajpka – notoryczny brak wolnych stolików. Ja oczywiście mam dla Was zawsze wolny stolik – przynajmniej na zdjęciu. A jak już tam dotrzecie, to napiszcie czy nie przesadzam czasem…

  

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s