Uśmiech.

Uśmiech dla Was na dobry rok! Co prawda uśmiech lodowy, ale w sumie ciepły, nieprawdaż…?

Reklamy

Szczęśliwego Nowego Roku !

Skoro rozpoczął się Nowy Rok, to jest to doskonała okazja by życzyć Wam zdrowia i realizacji marzeń. Niech tak się stanie! Słowa mają moc. A skoro mowa o marzeniach, to zaprezentuje Wam dzisiaj cudowny film jednego z najlepszych fotografów przyrody – Pana Vincenta Munier’a z Francji. Oto krótka podróż po Arktyce, moim niezrealizowanym marzeniu… Gorąco zachęcam 🙂

Fotograf Roku 2018

oczywiście mowa o przyrodniczym fotografie roku 2018, wybieranym przez Związek Polskich Fotografów Przyrody. Zapraszam do galerii finalistów, którą znajdziecie pod poniższym kosmicznie długim linkiem:

https://web.facebook.com/media/set/?set=a.2273425599356868&type=3&__xts__[0]=68.ARB-ioz5K-B7rmtUguYuNhUfUWW45TElkeMkaQ9xraAAQRQQEAjGIdthrPqX5yP6r31iI9yeIHsnaMvjfm0Ujv3fgqt_vRLikDfcjK4FygH4aYrqJlAxsdl7tqJsMWE2JOvkdZgMe37Otix-v29-BpUmuPVcbM1–8gywH7KgBsYmMgKrsyZWk8S0SecesoRNm7RhkEllEF3NwdKwsyWAc3IEYMZkD9Ix9JPqYazc-yUiCadw3Xq5x8uFAdS9PjIVpIkvq-lolLa1doF4_KRs483zH7wXtmB-8mo_Mg1wFqxsO0bUAl5mdT4R8tcPjHWyD_fGgkZKGHfX-_-0QnIQ0dYZybwnbhhzWVMFcbEh_to5FSxTsgkrSZnPZeJMwz4C-0NmOSrx7359QaW9Y_n4lI9eRBooAgRQVwmPeNGitVWqF8SJy_u4IR8KugU9fdLXfQ6ADo5zw3yI0AkzGTX&__tn__=-UC-R

Do obejrzenia pięknej galerii zapraszam nieskromnie własnym zdjęciem, bo… do innych nie mam praw.  😉

Album „Wizje Natury”.

Zapraszam Was dzisiaj  do wsparcia projektu Związku Polskich Fotografów Przyrody, polegającego na wydaniu ekskluzywnego albumu przedstawiającego naszą Polską przyrodę. Przez ostatnie dwa lata specjalny zespół powołany wewnątrz naszego Związku pracował nad wyborem najlepszych fotografii przedstawiających krajobrazy, zwierzęta, rośliny i zjawiska naszego kraju, wykonanych przez ponad 500 fotografów. W wyniku tej mozolnej pracy z kilku tysięcy najlepszych zdjęć z ostatnich lat, wybrano ponad 150 ujęć, które w cudowny sposób przedstawiają naturę.

Nasz album nazwaliśmy „Wizje natury”. Umieszczone w nim fotografie są dalekie od cukierkowych pocztówek, które można znaleźć w dotychczasowych wydawnictwach. Na naszych zdjęciach znajdziecie piękno i brzydotę, może westchniecie z emocji albo ogarnie Was nostalgia. Zobaczycie eteryczne chwile, poczujecie blask słońca, niepokój przed burzą a może nawet przebiegnie Wam po plecach dreszcz zimna, gdy ujrzycie śnieżną zawieruchę. Nasze fotografie nie są jednoznaczne. Dają impuls naszej wyobraźni. Są magiczne, ale co ważniejsze są prawdziwe. Nie są zmontowane, by zdobyć poklask. Wszystko co zobaczycie, zdarzyło się naprawdę. A my tylko dzięki wytrwałej pracy i cierpliwości zatrzymaliśmy w kadrze tę jedną, magiczną chwilą. Często nawet nie w pełni świadomi, że to już…

Mógłbym się rozpisywać o walorach albumu, opowiadać o kunszcie i poświęceniu koleżanek i kolegów ze Związku, ale jak mówi się często – jeden obraz jest wart tysiąca słów. Zatem zapraszam Was do obejrzenia zwiastunu naszego albumu, który został zaprezentowany na stronie You Tube przez „rozczochranego” Jerzego Grzesiaka, który nadzoruje ten projekt. Sam zwiastun jest warty obejrzenia…

Jeśli spodobała Wam się nasza „Wizja Natury” możecie wesprzeć nasz projekt wpłacając dowolną kwotę na stronie Zrzutka.pl pod poniższym linkiem. Każda osoba, która dokona wpłaty otrzyma jeden z prezentów, które są tam wymienione. Jeśli ktoś wpłaci 80 zł, wówczas otrzyma w prezencie jeden egzemplarz naszego albumu. Jego wydanie, jeśli uda się zebrać niezbędną kwotę, jest planowane na kwiecień 2019r. Myślę, że warto pokusić się o „zakup” albumu, gdyż nakład jego wydania będzie niewielki, a druk jednorazowy.  Albumu nie będzie można nigdzie kupić. Jest to inicjatywa non-profit i nikt za wyjątkiem drukarni nie zarobi finansowo na nim. Nawet fotografowie, których zdjęcia zostaną zaprezentowane w albumie, oddali prawo do ich prezentacji praktycznie za darmo, bo również za 1 egz. albumu. Cel uświęca środki. 🙂

https://zrzutka.pl/wizjenatury

Jeśli zaciekawicie się moją propozycją, to będzie to bardzo miłe dla mnie i członów Związku. Bo fotografie nie istnieją bez odbiorców. A pięknem warto się dzielić. A jeśli nie ? No cóż – przyjmę to z pokorą, bo w dzisiejszym świecie jest wiele do zrobienia. I jest na pewno wiele ważniejszych, cenniejszych inicjatyw, które można, a czasem należy wspierać. Jeśli nie zechcecie wesprzeć naszej inicjatywy finansowo w zamian za nagrodę, będę wdzięczny za rozpowszechnienie tej inicjatywy wśród znajomych, choćby poprzez Facebook’a. Dziękuje!

Przymrozki.

Przez weekend nadeszła zapowiadana zmiana pogody. Zapowiadana nie znaczy, że oczekiwana. Mróz i ujemna temperatura. Dla mnie – fotografa przyrody – oznacza to cierpienie. Palce, kolana, uszy będą na pierwszej linii frontu. Będą przemarznięte i będą boleć. Usta wiecznie popękane. I zimność w ciele, które nie przegoni łyk gorącej herbaty. Oby udane zdjęcia zrekompensowały mi te straty, które niewątpliwie staną się moim udziałem. A poniżej pierwsze znaki Zimy… 😉

Ostatki jesienne.

Jeszcze kilka dni temu można było w lesie natknąć się na piękne grzyby, czy też podziwiać szatę rośliną w jesiennym anturażu. Lecz z każdym dniem coraz mniej złota w przyrodzie, a coraz więcej szarości i burych odcieni. Żegnamy jesień, bo wraz z pierwszymi przymrozkami witamy awangardę Pani Zimy. Takie przedzimie. Lecz zanim ona nadejdzie, przedstawiam ostatki jesienne. Troszkę realizmu (mam przesyt), więcej impresji.  😉

Wystawa Żywy album przyrody.

Zapraszam na wernisaż wystawy Żywy album przyrody, który odbędzie się na Zamku Piastowskim w Raciborzu, w dniu 13 listopada 2018r., o godz.16.00. Na wystawie będzie można zobaczyć przepiękne ujęcia dzikiej przyrody, wykonane przez fotografików Okręgu Śląskiego Związku Polskich Fotografów Przyrody. Duże, wielkoformatowe prace, wzbogacone o interesujące opisy przeniosą nas w barwny, niezwykły świat natury. Warto poświęcić nieco czasu i zobaczyć wystawę. Będzie ona czynna do końca grudnia br. Zapraszam !

Jesień.

Każda jesień jest inna. Tegoroczna płynnie uformowała się wprost z lata. Jakby bez żadnego sygnału. Ciepło i słonecznie. Przyjemnie, tylko dni coraz krótsze. I nagle się orientuje, że liście już żółte, brązowe i ptactwo się zmienia ze stałych bywalców na przelotnych wędrowców. Robi się nostalgicznie… 🙂