Światowy Dzień Wielorybów.

15 lutego obchodzimy Światowy Dzień Wielorybów. Święto to zostało ustanowione na Hawajach przez Pacific Whale Foundation. Największe obchody święta odbywają się na wyspie Maui, drugiej co do wielkości  w archipelagu Hawajów. Każdej zimy w pobliżu wyspy pojawiają się stada humbaków, które odbywają tu gody i rodzą młode. Od 35 lat w lutym na wyspie odbywa się Maui Whale Festiwal, którego kulminacyjnym momentem są obchody Dnia Wielorybów ze spektakularną paradą waleni. Osobiście nigdy w życiu nie zdarzyło mi się widzieć wieloryba na wolności. To nie takie proste, gdy się mieszka daleko od morza. Ale póki są ludzie gotowi chronić je przed wyginięciem, jest szansa, że gdzieś i kiedyś spotkamy je jeszcze na oceanie. Albo przynajmniej nasi następcy. Tymczasem zdjęcie szkieletu wieloryba z El Cotillo (Fuertaventura) wyrzuconego onegdaj na skalisty brzeg… 😦

Reklamy

Łężczok wczoraj i dziś.

Świat się zmienia. My zmieniamy świat. Czasem na lepszy, czasem na gorszy. W moim ulubionym rezerwacie również nadszedł czas zmian. Wjechały wielkie maszyny  by wyremontować główny szlak przez Łężczok. W miejsce dawnej drogi gruntowej, pełnej dziur, kałuż i nierówności stworzono cywilizowaną drogę z utwardzonego, ubitego kamienia. Jest szeroko, gładko i sucho. Rowerzyści będą zachwyceni, biegacze lubiący twarde podłoże nie potkną się na wybojach, panie przejdą nawet w butach na wysokim obcasie. Nikt się już nie ubłoci, nie poślizgnie, nie zmoczy w kałuży. Rezerwat stanie się bardziej dostępny, otwarty dla ludzi. Cywilizowany. Będzie cudownie… Tylko trochę mniej dziko, mniej klimatycznie. Inaczej będzie. Przynajmniej przez pewien czas, zanim Przyroda upomni się ponownie o swoje terytorium. Jesienią przysypie drogę liśćmi, z czasem korzenie dębów rozsadzą kamienie, a mróz i woda wyżłobią nowe koleiny…

Zobaczcie sami jak było kiedyś i jak jest już teraz (zdjęcia zrobiono w zbliżonych miejscach, w różnym czasie).

Najlepsze zdjęcia przyrodnicze 2017 roku

wykonane przez członków Związku Polskich Fotografów Przyrody. Piękno naszej (z reguły), polskiej przyrody zachwyca i inspiruje. Zachęcam do obejrzenia najlepszych zdjęć zgłoszonych do konkursu na Fotografa Roku 2017. Z wynikami można oczywiście polemizować. Coś się podoba bardziej, coś mniej. Są zdjęcia spektakularne, cudowne ujęcia zwierząt w akcji, ale też proste kadry, które na pierwszy rzut oka nie wydają się godne uwagi. Za to gdy się przyjrzymy im dłużej, opowiedzą nam jakąś historię, odkryją drugie dno. Zresztą na pewnym poziomie – tym najwyższym – decyduje już tylko gust jury. My – uczestnicy konkursu – z uśmiechem i przymrużeniem oka mówimy, że wyniki są…kontrowersyjne. 🙂

Zobaczcie sami:

http://www.zpfp.pl/aktualnosci/1208-wyniki-fr2017-2